Tak się złożyło , że wczoraj znalazłam się w ciuchlandzie..
Szukałam materiałów..
ALE
jak to zwykle (czasem) bywa nie było tego , co chciałam..
i doszłam do wniosku , że gdybym wcześniej kupowała materiały
- ot tak
- bo są
- bo się opłaca
- bo ciekawy wzór
wiecie jak to jest..
to teraz nie miałabym problemu z szyciem (mam zrobić komuś ocieplacze na dzbanki ) z powodu braku materiału !
Potrzeba mi lnu lub bawełny w kwiaty - delikatny wzór a nie jakieś oczo..wybijające się oraz bordowej satyny
czuję stres , bo materiału brak a termin do oddania zbliża się wielkimi krokami - tak , aż je słyszę..
ALE
nie ma tego złego , co by na dobre nie wyszło..czy jakoś tak..