Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą babeczki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

Spóźniona o 3 tyg

Kiedyś byłam skłonna do codziennego pisania , dodawania postów.. niestety ostatnio zdarzają mi się dość..długie przerwy od bloga . To nie jest spowodowane chorobą.. chociaż.. "niechciejstwo " , takie okropne lenistwo , brak motywacji do czego kolwiek...można nazwać chorobą , poza tym jesień niezbyt dobrze na mnie wpływa , a i niezidentyfikowana choroba mojego psa - Krecika wprawia mnie w marazm.. 

Przez ten czas pozaczynałam (to dobrego słowo , zaczęłam ale nie skończyłam)  kilka prac 
 m.in : 
-  lalkę (na szczęście ma już kończyny..ale gdzie włosy ? gdzie twarz ? naga też nie może być..)
- torbę (to jest dopiero szyciowa masakra ! )
- dwa dziwolągi ze skarpet ( niespodzianka - jednego skończyłam ! )
- dwa inne dziwolągi..
- nie licząc już wykrojonych materiałów na kapturki/ocieplacze
- a glonojady (3) zabawki uszyć..

Dziwoląg grubołapny :


- niepotrzebna skarpetka + polar (z niego zrobiłam również szalik..jakiś czas temu)
- oczy z filcu
- nos wyszywany 
- łapki  , kitka oraz dół przyszywany ręcznie ściegiem krytym
- na tyłku ma metkę , nie dodałam tego zdjęcia bo on był w takiej dziwnej..pozycji..

    

co do metek..chyba pisałam o nich w którymś tam poście..a może i nie.. że jestem z nich niezadowolona , siepią się..muszę przyszywać gęstym zygzakiem..nie wygląda to dobrze..a mam ich bardzo dużo..ajaajj..

poniedziałek, 18 marca 2013

Po prostu..

Hormony..wariują...

-  mam wenę na spodnie , czyli co zrobić , żeby nie kupować nowych - tylko przerobić stare :) 100% recykling , efekt zmian widoczny .


Kolejne spodnie..takie u góry dopasowane , a na dole dzwonowate , luźne..zdecydowanie za luźne.. 
- na zdjęciu już przeszyte , widać ile jest do wycięcia 

przed


I po..
- zostały zwężone , może powinny być jeszcze bardziej , ale nie chciałam aż 
tak bardzo dopasowanych..bo , co jeżeli mi się przytyje.. ?!  Właśnie dzisiaj o tym pomyślałam.. bo mam sporo  dopasowanych spodni  do sylwetki.. i tu byłby klops.. a nie kanada.. 


Stębnówka to dla mnie najgorsze co może być.. z jednej strony nogawki  udało mi się to odpruć , ale z drugiej niestety nie , bo przyszyłam ten złożony materiał ! Yy..musiałabym odpruwać całą przeszytą część..a chęci z mojej strony nie było , więc zostało tak jak jest . 


Dobra strona


I..coś słodkiego na dobranoc , udział w zdjęciach wzięły :
- babeczki z selerem i orzechami z tego przepisu 
- pączki od babci 
- ciasteczka serduszka







Życzę  słodkich  snów...