piątek, 24 maja 2013

Wena na przeróbki /akt. z 25 maja

W końcu skończyłam..spodnie ! 
- zwęziłam po bokach 
- skróciłam 
- z jednej nogawki udało mi się odpruć nić od stębnówki , nawinęłam na szpulkę i pędzelek..przydadzą się do zszycia czegoś :) 





Bluzka zielona z rękawami 
- jest teraz bez rękawów 
- po bokach zwężona
- nie wyszła mi tak jak chciałam więc będzie tylko do chodzenia po domu :)



- rękawy zostały.ale nawet i one do czegoś się przydadzą
- przerabiałam jeszcze czarną bluzkę , ale nie zrobiłam jej zdj 



tutaj będzie bluzka przed i po (zdj)



Zostały z bluzek rękawy , znalazłam kawałek dżinsu..dodatkowo dwa różne guziki..
Jak myślicie ? Co uszyłam ?
Jutro wypełnię (jeszcze się zastanawiam czym..) i zrobię zdjęcia :)

Aktualizacja z 25 maja
Chyba szybciej się zakicham niż wypełnię to co mam wypełnić :) Jednak to takie większe wyszło..i rozciągliwe.. na dzisiaj już z tym kończę , bo nauka czeka.. ale jutro chcę skończyć - nie lubię jak coś tak wiecznie czeka na ostatni klaps nożyc..

aaa.... jakby ktoś miał smaka na czerwone sandały w typie "espadryle" to tutaj  zapraszam:)

1 komentarz:

  1. Niczego tak bardzo nie znoszę jak przeróbek właśnie. No, może jeszcze odkurzania;) Tak że szacun, u mnie by to pewnie leżało i czekało aż mi się zechce:P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze !